<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Sandomierskie szampaskie> 
<author_1=Krzysztof Kkolewski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="8">
<date=1954-08-28>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Nie udao mi si porozmawia z obywatelk Balmas: kiedy przyszedem do szpitala bya ju zdrowa i wypisana ze szpitala, a jej krwotok zapomniany ju na drugi dzie, zatarty wartkim biegiem wypadkw ciszych i lejszych, wyjazdw bliszych i dalszych. Lekarz, ktremu przypomniano wypadek potwierdza: tak, ycie tej pacjentki liczyo si na minuty. Ocalono jej ycie.
Pytam: ilu ludziom miesicznie przywraca ycie nowa placwka? Ilu ludzi bez jej pomocy niechybnie by umaro? Lekarze nie lubi czuostkowoci i przesady; powiadaj z ociganiem: najwyej, ale to najwyej  trzydziestu.
Zaalenie
W czasie epidemii tyfusu, w Sandomierskiem, na par lat przed wojn chorzy chopi ukrywali si przed komisj lekarsk, w obawie przed zabraniem do szpitala. Do szpitala szo si umiera. Dzie pobytu w najniszej, III klasie sandomierskiego szpitala kosztowa 5 zotych. Znw zanotujemy t cyfr: metr yta kosztowa podwczas 11 zotych. Dwa tygodnie pobytu w szpitalu rujnowao chopa.
Mimo e w sandomierskim szpitalu powstay nowe oddziay i ilo ek wzrosa o 300 proc. w stosunku do r. 1938  o miejsce nie jest atwo. Do wadz wpyno niedawno zaalenie tej treci:
Od miesica staram si o miejsce w szpitalu na obserwacj i nie mog si doczeka. Prosz o zbadanie, dlaczego chop pracujcy musi tygodniami czeka na ko w szpitalu i czy tam nie ma jakiej biurokracji.
Na pochylni sandomierskiej stoczni
Wakowicz, szukajcy z lup w jednym, a wiec w drugiej rce ladw ycia gospodarczego w Sandomierzu nie dostrzeg, e za Wis wegetuje sandomierska stocznia rzeczna. Nastawiona na remonty barek, zdawiona kryzysem, bez adnych perspektyw (nikt nie mia marzy o regulacji Wisy) prowadzia rzemielnicz dubanin na zaronitym lebiod i dziewann dziedzicu. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
